Strach i pesymizm ograniczają nasze możliwości...

Opublikowano w 13 czerwca 2026 11:30

"Czym jest przeznaczenie? Prostą ścieżką bez wybojów?
 Nie."
- Tessa Afshar " Złote żniwa"


Cytat ze zwykłej powieści, a jednak uważam że ta książka nie pojawiła się bez powodu w moim życiu... 

"Czym jest przeznaczenie? Prostą ścieżką bez wybojów? Nie.
Gdy idziesz ku swojemu przeznaczeniu, będziesz upadać niezliczoną ilość razy. Tajemnica polega na tym, by wierzyć w to, jak Bóg widzi twoje życie - i życie tych, których oddał pod twoje rozkazy. Bez względu na to, ile razy upadniesz i poniesiesz klęskę, musisz wstać.
Wstać i stawić czoła przeciwnościom."

Ten cytat wisi na mojej lodówce od 5 lat. Każdy może go zinterpretować na swój sposób i to będzie jego własne przemyślenie. Ja uważam, że jeżeli coś mnie porusza to jest to dla mnie informacja, albo z tego korzystam albo puszczam i idę dalej. Wiem jednak, że wszystko dzieje się dla mnie w odpowiednim czasie i wtedy gdy tego potrzebuje. Wiele rzeczy zaczynam rozumieć dopiero z perspektywy czasu, odczuwając w tym momencie wdzięczność a nie żal tak jak to było gdy dane wydarzenia się działy dla mnie. Często jest tak, że trzeba walczyć o siebie by przetrwać, każdy ma swój sposób na to i każdy umie sobie z tym radzić na dany moment tak jak najlepiej potrafi. Dlatego nie warto wyrzucać sobie, że mogliśmy kiedyś zrobić coś lepiej bądź inaczej. Ale można za to spróbować zobaczyć szanse w tych doświadczeniach na lepsze chwile, a nawet pomyśleć co dobrego wyciągnąć z tej sytuacji. Wiem też, że to trudne gdy jest się przytłoczonym, zdołowanym i wszystko jest na nie. A może by tak poszukać tej jednej małej rzeczy w życiu, która daje nam radość i skorzystać z niej by poczuć się choć trochę lepiej ze samym sobą. Od razu napomnę żeby to nie były używki, bo z doświadczenia wiem że to tylko na chwilę daje ulgę a później ściąga do większego dołu, z którego z czasem będzie coraz trudniej wyjść. Znajdź coś innego co cię odpręża, pomyśl czy jest coś takiego albo to sobie stwórz na nowo. Poszukaj w sobie... na pewno jest coś co lubiłeś robić będąc dzieckiem.

Coś nam ciągle przesłania nasze światło, ale ono się nie poddaje i próbuje się przebić między gęstymi chmurami życia. Strach i niepewność odbierają nam sprawczość w życiu. Wycofanie i obawy, brak wiary w siebie trzymają nas w więzach byśmy pozostali tam gdzie jesteśmy bo wydaje się nam, że tak jest bezpieczniej. Że tam dokąd zmierzamy nie będzie już lepiej...
A czy to nie piękny widok gdy chmury i słońce są razem na niebie... To wszystko tworzy całość. My jesteśmy niebem i  w naszej codzienności są i chmury i słońce, bez tego było by albo zbyt ciemno albo zbyt jasno. Równowaga to piękno w nas, różnorodność to życie. Ciężko to zaakceptować bo w naszej naturze ciągle dążymy do tego by było dobrze, bo gdy jest źle jesteśmy przytłoczeni. Mało kto lubi się tak czuć... Chcielibyśmy ciągle odczuwać tylko przyjemne emocje, bo gdy czujemy te nieprzyjemne czujemy się gorsi od innych, jak nieudacznicy.
Mi w te trudne dni ciężko dojść do siebie, jednak gdy już sobie tak pobędę w tych chmurach to po jakimś czasie zaczyna przebijać się słońce. I wtedy zaczynam odczuwać motywację do zmian a w głowie pojawiają się wskazówki co mogę zrobić. Korzystam z tego co już wiem, ale też otwieram się na nowe doświadczenia bo jednak wolę być uśmiechnięta niż przygnębiona.

" Staliśmy się strachliwi i pesymistyczni. Nasi wrogowie umacniają w nas te cechy. A my jak Gedeon, spędzamy całe życie w tłoczni, którą sami sobie stworzyliśmy. Ale nie sądzę, żeby Bóg nas tak widział, bo nie takimi nas stworzył. Teraz nas powołał, byśmy odzyskali swoją prawdziwą naturę. Byśmy byli dzielni. Byśmy stali się ludźmi o wielkim znaczeniu, tak jak Gedeon. Wzywa nas, byśmy wyszli z kryjówki i stawili czoło wrogom, zwłaszcza tym, którzy dręczą nasz umysł. Wrogom takim jak strach i niepewność." cytat z ww książki.
I właśnie tak myślę, że to nasz umysł nas więzi w naszym pesymizmie i strachu przed zmianą. Czas zniszczyć mury niepewności by pozwolić rozgościć się nadziei i przyjemności bycia sobą.
Dodam jeszcze że jeśli chodzi o Boga to niech każdy sam zdecyduje kim lub czym dla niego jest. Nie chodzi tu o religię czy jakieś poglądy. Dla mnie najważniejszy jest przekaz by się nie poddawać mimo przeciwności. Ja nie miałam wsparcia gdy się podnosiłam ale jeśli ty je masz to może będzie ci lżej...
I tego wam życzę drodzy czytelnicy :-)

Bądź dla siebie największym wsparciem, pozwól sobie na to.

Dodaj komentarz

Komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Dodaj komentarz

Komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.