Wykraczając poza zwyczajność

Cześć, jestem Gosia

Mam 41 lat i pisze tego bloga dla siebie i ciebie.

Trudy życia doświadczyły mnie mocno psychicznie i fizycznie, jestem trzeźwą alkoholiczką od ponad 7 lat. Żyłam w toksycznym związku i okolicznościach przez prawie 18 lat, w dzieciństwie też nie było lekko i przyjemnie. Nie zamierzam jednak roztrząsać kto ma gorzej a kto lepiej, kogo los bardziej sponiewierał. Co trzyma mnie w dobrym nastawieniu, wdzięczności i wytrwałości by nadal być trzeźwą mimo tego że doświadczenia życia wciąż bywają trudne i bolesne? A może kto? Odpowiedź jest prosta: JA i to co robię ze swoim życiem. Ale o tym w kolejnych etapach bloga :-)

Ten blog, ma być wsparciem dla mnie i czytelników w życiu codziennym.
Będę w nim dzielić się informacjami i doświadczeniami z mojego życia. Pragnę również zdobywać wiedzę od innych, czytać o ich doświadczeniach i przeżyciach. Otwórzmy się na siebie.

Tutaj zaczyna się podróż życia w zgodzie ze sobą. Jeśli chcesz dołącz do mnie.

Cieszę się, że jesteś tutaj i jesteś częścią tej historii.

Ściskam, Gosia

Życie to ciągła zmiana

Niby taki banał a ja muszę sobie o nim codziennie przypominać.

Bez tych zmian nie mogłabym być tu gdzie teraz jestem.

Do tej zmiany potrzebowałam 7 lat, odwaga by otworzyć się na świat i zacząć pisać tego bloga jest jeszcze niekompletna. Wciąż mam obawy czy dam radę czy to dobry pomysł... Jednak chęć we mnie jest tak ogromna by to robić, że podjęłam ryzyko i postawiłam się tej części siebie, która we mnie nie wierzy. I nie, nie chce jej nic udowadniać. Ja chcę dać szansę tej kobiecie, która skrywała się przez lata w cieniu strachu i lęku przed odrzuceniem.  

Motto AA

Moja "przypominajka" w trudnych chwilach.

Choć byłam na mityngu dwa może trzy razy to korzystam z tej wskazówki w życiu, bo uważam że jest ona dla wszystkich; nie tylko dla alkoholików.  

Osobiście wolałam terapię, indywidualna i grupowa; pomogły mi odnaleźć drogę do siebie.

Moja siła...

Tkwi w przyrodzie i obcowaniu z nią. Zdjęcia, które tu wrzucam są robione przeze mnie podczas spacerów bądź podróży (jak na razie za wiele ich nie było ale to się zmienia), obserwacja natury i doświadczanie jej pomaga mojemu sercu być wdzięcznym za piękno tego świata mimo wielu reali które nie są w zgodzie ze mną.