"Każdego dnia otrzymujesz dwadzieścia cztery złote godziny. To jedna z niewielu rzeczy na świecie, które dostaje się za darmo. Za wszystkie pieniądze świata nie można kupić ani jednej dodatkowej godziny. Co zrobisz z tym bezcennym skarbem?" - Nicholas Sparks, Billy Molls
Nowe życie. Nowy początek
Wokini
Czytałam tę książkę prawie 8 lat temu, gdy przestałam pić. Szukałam wtedy wszędzie wsparcia, pomocy i wskazówek jak zmienić swoje życie. Nie miałam przy sobie bliskich, którzy mogli być mi podporą więc ruszyłam w kierunku który był najbliżej mnie a mianowicie czytanie i nauka własna. Na terapii otrzymywałam narzędzia które były mi drogowskazem jednak mimo to czułam potrzebę by poszerzyć swoją wiedze w temacie samorozwoju i choroby alkoholowej. Po przez zrozumienie tych zagadnień mogłam poczuć się bezpieczna w tym co chciałam zrobić ze swoim dotychczasowym życiem.
Pisząc bloga przypomniałam sobie o tej książce. Dlatego właśnie napisałam na stronie głównej, że to będzie wsparcie dla mnie i dla ciebie. Czasem warto wrócić i spojrzeć na pewne rzeczy z nowej perspektywy.
Każdy dzień jest inny mimo, że praktycznie robimy to samo. Jednak i te czynności za każdym razem wykonujemy odrobinę inaczej. Tylko w pędzie świata nie dostrzegamy tego....
Dlatego uważam że warto się zatrzymać w głowie i obserwować każdy swój krok w robieniu czegoś...
Jest to ciekawe i zaskakujące doświadczenie gdy cała uwaga skupia się na tylko tej jednej rzeczy.
Mi osobiście często się zdarza robić coś i myśleć o czymś innym. Dlatego warto celebrować chwile, bo można w nich odnaleźć pozytywy codzienności. Są obowiązki, które musimy robić by przetrwać; chociażby pójście do pracy. Są i takie które dla mnie będą przyjemnością a dla ciebie przykrą codziennością. Każdy z nas ma swoje postrzeganie życia. I tylko od nas zależy czy chcemy poczuć szczęście... Bo w każdym aspekcie egzystencji będzie coś na plus i coś na minus. W końcu musi być równowaga we wszechświecie ;-)
To co zrobię zależy tylko ode mnie...
Dostrzegam korzyści w tym, co otrzymuje. Bez planu bo plan już od dawna jest. Wystarczy tylko sięgnąć po to, co mam dane na swojej drodze życia...
Wciąż się uczę, że nie muszę mieć wszystkiego czego pragnę. Otwieram się na to co mnie otacza z wdzięcznością mimo trudów świata, bo chcę być szczęśliwa w tym co jest.
Uczę się też z pogodą ducha przyjmować doświadczenia, które mnie spotykają. Przeszłość też, choć była bolesna to jednak mam też kilka miłych wspomnień. Długo trwało nim zaakceptowałam to co się wydarzyło bez żalu i poczucia winy.
Czasem też trzeba dostosować się do otoczenia mimo tego, że dana sytuacja nam się nie podoba. Warto pamiętać wtedy o tym by nie zatracić siebie, i wyciągnąć z tego co dla nas najlepsze. A jeżeli coś nie jest w zgodzie ze mną jeśli jest tylko możliwe to odwracam się i idę w swoją stronę.
Właśnie dla siebie dbam o te moje 24 godziny, bo to są godziny w trzeźwości, radości i smutku. Nowe godziny każdego dnia jak cenny dar a niby takie to oczywiste. Jak te kaczki na wodzie popłynąć w blasku słońca ciesząc się tym co jest...
A nawet jak przyjdą trudne dni to one też kiedyś przeminą tak jak te dobre :-)
Nie mam nic, a jednak mam wszystko.
Dodaj komentarz
Komentarze