Nowe stare pomysły.

Opublikowano w 5 lipca 2026 13:06

"Znajdź to, co lubisz i nigdy tego nie puszczaj.
Myśl po prostu o dobrej zabawie.
Śnij dalej, aż to się spełni." 
cytat z notesu

Przypadek... a może wskazówka ;-)
Kupiłam wczoraj mały notesik, tak na szybko złapałam nie patrząc co jest na okładce bo liczyło się tylko to, że jest mi potrzebny akurat ten konkretny. Dzisiaj gdy go wyjęłam z szuflady moją uwagę przykuł napis na okładce. Był po angielsku, którego znam tylko podstawy, ale przecież w dzisiejszych czasach to nie problem. Sięgnęłam do tłumacza i o to macie cytat, który rozpoczyna mój wpis. A nie miałam pomysłu o czym dziś pisać i w ogóle brakowało mi do tego chęci... 

Jednak los dał mi wiosło, a ja z niego skorzystałam by popłynąć dalej. I tak mnie naszło na tytuł "nowe stare pomysły". 
Dla mnie stare pomysły to te, które są z nami od zawsze, to nasze plany i marzenia. Kiedyś brak wiary w siebie nie pozwolił by je zrealizować. Dzisiaj już nie jestem tym dzieckiem, które szuka aprobaty u innych i potwierdzenia, że to, co robi, jest dobre. Dzisiaj mogę a nawet powinnam spróbować zrealizować choć jedno marzenie. Postawić się swoim lękom i obawom co o mnie pomyślą inni. Niech nowe pomysły wypłyną ze środka, bo tak naprawdę to uwięziliśmy to co kochamy, lubimy, to co nas odpręża lata temu i zapomnieliśmy o tym. Dlatego na nowo spójrzmy na to co stare ale tak bardzo upragnione. 
Dzisiaj świat jest jaki jest, trzeba się dostosować żeby w nim funkcjonować ale trzeba też w tym wszystkim pamiętać o sobie. Oddzielić te dwie rzeczy. Dlatego ja wstaję pół godziny wcześniej by zjeść śniadanie i wypić kawę na balkonie wśród przyrody, śpiewu ptaków i biegających po drzewach wiewiórek. Ten czas pomaga mi odnaleźć spokój na start dnia. I zawsze gdy tak zaczynam dzień to jest on przyjemny do końca. Gdy czasem zdarzy się, że tego nie zrobię to zawsze jest pod górkę przez cały dzień. Wtedy buduję siebie gdy robię coś dla siebie, a później czerpię z reszty dnia to co dla mnie najlepsze, nawet chaos w pracy mnie nie przeraża. I nawet w te dni gdy ogarnia mnie smutek, to ta odrobina dobra pomaga mi przetrwać dzień, bym mogła się czuć bezpieczną.

Ja znalazłam to co lubię, a raczej przypomniałam sobie o tym :-) I wiem, że pisanie to moja radość, ostoja i podpora w życiu. I choć nie wiele osób czyta tego bloga to ja się cieszę, że mogę robić to co lubię. Traktuję to poważnie ale bez oczekiwań, że ktoś się będzie tym zachwycał. Jeśli ten blog pomoże choć jednej osobie przyniesie to radość mojemu sercu. Wsparcie to bardzo ważne działanie, które ma różne oblicza. Z mojej strony to słowa, które piszę i mam nadzieję, że jakieś serce znajdzie w nich ukojenie.
Ściskam serdecznie :-)

Dodaj komentarz

Komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Dodaj komentarz

Komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.